Rozwód – a co to i czy dostanę ? Czyli kiedy w ogóle można się rozwieść

Odpowiedź na pierwsze tytułowe pytanie tylko na pozór wydaje się oczywista. Każdy instynktownie wie, że rozwód to (prawne) zakończenie małżeństwa. Teoretycznie nie ma więc o czym dyskutować.

Sprawa nie jest jednak taka prosta. Z mojej praktyki wynika, że kiedy klienci zaczynają myśleć o rozwodzie to zaczynają się też wątpliwości i pytania (które mnożą się w głowie). Niejednokrotnie zdarza się, że klient przychodzi do mnie nie wiedząc jeszcze tak naprawdę, czy aby na pewno chce się rozwieść. Ludzie nie wiedzą z czym właściwe wiążę się rozwód, od czego zacząć przygotowanie do rozwodu, czego mogą się domagać w sprawie o rozwód, co będzie po rozwodzie, czym rożni się rozwód od separacji. Do tego dochodzą pytania, a co z dziećmi, co z alimentami, co z majątkiem a czasami te gorsze: a co z przemocą w domu, co z uzależnieniem itd.

Niejednokrotnie słyszę, że klient chciałby np. rozwód z powodu „niezgodności charakterów”, „rozwodu automatycznego” albo, że małżonkowie chcieliby zgodnie „podpisać papiery o rozwód”.

Mając to na uwadze przyjęłam w swojej kancelarii, że każda poradę w sprawie o rozwód zaczynam od omówienia tego czym jest rozwód i jakie są przesłanki jego dopuszczalności (warunki umożliwiające rozwód), a dopiero następne omawiam poszczególne kwestie związane z rozwodem i jego skutki.

Podstawy do orzeczenia rozwodu

Zatem od początku. Kwestie rozwodu w polskim prawie reguluje przede wszystkim kodeks rodzinny i opiekuńczy, tj. ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. i jest tak, że z założenia stał on na straży trwałości małżeństwa a rozwód miał być ostatecznością. Podstawowy przepis, który wskazuje jakie są warunki dopuszczalności rozwodu, funkcjonuje do dzisiaj w wersji niezmienionej od lat 60 – tych. Treść tego przepisu jest tak ukształtowana aby nie ułatwiać nadmiernie rozwodu, chociaż w praktyce obecnie raczej nie ma większych problemów z rozwiązaniem małżeństwa (chyba, że zajdą okoliczności wprost się temu sprzeciwiające).

Omawiany przepis (tj. art. 56 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) wskazuje, że aby móc się rozwieść musi nastąpić zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Oba te warunki muszą być spełnione jednocześnie. Jeżeli rozpad pożycia będzie zupełny (co to znaczy – niżej) ale nietrwały, będzie trwały ale nie zupełny albo nie będzie ani zupełny ani trwały to Sąd nie powinien rozwiązać małżeństwa.

Ustanie więzi małżeńskiej

Z punktu widzenia prawa uważa się pożycie małżeńskie charakteryzuje się 3 więziami:

  1. więzią emocjonalną (zwana też duchową lub uczuciową) – czyli uczuciem miłości;
  2. więzią fizyczną (seksualną);
  3. więzią gospodarczą, która polega zasadniczo na wspólnym prowadzeniu gospodarstwa domowego czyli m.in. wspólnym prowadzeniu spraw finansowych, wspólnym robieniu zakupów, gotowaniu, wspólnym utrzymywaniu porządku itd.

Przerwanie wszystkich 3 więzi oznacza zupełność rozpadu pożycia. Natomiast rozpad nie będzie zupełny w razie zerwania tylko jednej lub tylko dwóch z tych więzi.

Czym jest zerwanie więzi, teoretycznie nie powinno budzić problemu, niemniej zdarza się, że moi klienci mają w tym zakresie wątpliwości.

ustanie więzi emocjonalnej

Do zerwania więzi emocjonalnej wystarczy, że tylko jeden z małżonków deklaruje brak miłości. Więź ta nie istnieje, nawet jeżeli niekochany małżonek zarzeka się, że mimo to, nadal darzy miłością drugiego.

Ustanie więzi fizycznej

Więź fizyczna zostaje zerwana jeżeli ustało pożycie intymne. Kluczowy tutaj jest czas od ostatniego aktu a nie jego jakość czy częstotliwość. Zerwanie tej więzi to całkowite zaprzestanie współżycia.

ustanie więzi gospodarczej

Najwięcej wątpliwości budzi zawsze wieź gospodarcza albowiem wiele osób utożsamia ja z koniecznością osobnego zamieszkiwania małżonków. Faktycznie nie ma takiej potrzeby, małżonkowie powinni żyć jednak bardziej jak współlokatorzy w akademiku niż członkowie rodziny czy partnerzy (przykładowo osobne półki w lodówce, osobne robienie zakupów, osobne robienie prania, ustalenia kto płaci które rachunki, zajmowanie osobnych pokoi w mieszkaniu czy domu to wszystko oznaki zerwania więzi gospodarczej).

Trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego

Jeżeli chodzi o trwałość rozpadu pożycia małżeńskiego to sprawa jest prosta, chodzi o to, żeby nie było już możliwości ponownego nawiązania więzi małżeńskich, czyli kolokwialnie rzecz ujmując – naprawienia małżeństwa. Zwykle Sądowi, wystarczy, że choć jedna ze stron nie widzi takiej możliwości.

Deklaracje te nie mogą być jednak czcze i jeżeli Sąd poweźmie wiadomość, że małżonkowie nawiązali którąś z więzi ponownie, albo dopuszczają taką możliwość np. podjęcie współżycia fizycznego albo wybaczenie (i odbudowanie miłości) to Sąd może podjąć kroki w celu umożliwienia małżonkom pogodzenie się (np. odroczyć rozprawę na pewien czas albo skierować takich małżonków do mediacji) albo nawet oddalić powództwo.